Szczerze przyznaję, że przez wiele lat tkwiłam w pułapce mitu powołania. Rozpaczliwie szukałam odpowiedzi na pytanie, czym powinnam się zająć i poszukiwałam jej podejmując kolejne studia czy czytając setki książek. Znasz to?

Czy pewnego dnia dostąpiłam łaski olśnienia i zstąpił na mnie snop jasnego światła z nieba mówiący „idź do haeru”? Niestety, nie przypominam sobie takiej iluminacji.

Dlatego nigdy nie zapytałam syna kim chce być, a ma 13 lat. Za to pytanie kilkuletniego dziecka kim chce zostać uważam wręcz za przemoc psychiczną (podobnie jak pytanie „kogo bardziej kochasz mamusię czy tatusia”). Jeśli masz co do tego wątpliwości, to sprawdź, ilu 30-latków wie, co chce w życiu robić. Czy naprawdę mamy oczekiwanie, że dziecko, które zna 4 zawody (strażak, nauczycielka, piłkarz, lekarz) będzie umiało określić swoją przyszłość na rynku pracy? Serio? A jeśli robimy to dla zabawy, to co chcemy uzyskać?

Jeśli nie wierzę w powołanie, to w co? W odkrywanie swoich talentów, przy założeniu, że talent to powtarzalny i wrodzony sposób myślenia, odczuwania, działania i reagowania, który może być produktywnie zastosowany (definicja Instytutu Gallupa). Nie mam tu na myśli talentu w rozumieniu Mam Talent albo talentu do bycia najlepszym piłkarzem na świecie, połykaczem ognia czy papieżem (tak, mój syn w przedszkolu deklarował, że chce zostać papieżem – był to czas abdykacji Benedykta XVI i wybór Franciszka był głośnym wydarzeniem medialnym). Talent to coś, co przychodzi nam naturalnie, jak, na przykład, talent do zadawania pytań, analizy danych czy strategicznego myślenia.

Talent definiuje to jak robisz pewne rzeczy, albo czego nie robisz. Nie powie Ci jaki zawód masz wybrać, bo np. umiejętności strategicznego myślenia przydają się na różnych stanowiskach. Co więcej – dany zawód można uprawiać na różne sposoby. Sprzedawca potrzebuje innych umiejętności, gdy pracuje z klientem indywidualnym i sprzedaje buty w sklepie, a inaczej wygląda jego rola, gdy prowadzi rozmowy z korporacją jako dostawca szkoleń.

Dobra wiadomość jest taka, że talenty możemy rozwijać. Czasem odkrycie ich zabiera całe życie (albo pół) i to jest absolutnie normalne. Tak, to całkiem normalne, że przez długie lata nie wiedziałaś do czego jesteś stworzona, a może nawet nadal nie wiesz, ponieważ (popraw mnie jeśli się mylę) nie dostałaś objawienia z nieba. Rozsądnym jest w ogóle nie czekać na nie, ale zaakceptować swoje nie wiem i przestać cierpieć, że coś przegapiłaś albo że coś Cię ominęło. Możesz wtedy podjąć decyzję, czy chcesz z tym coś zrobić, czy nie.

Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że proces odkrywania talentów jest wyzwaniem i najczęściej wymaga pomocy z zewnątrz. Genialnej wiedzy na temat rozwijania talentów dostarcza Dominik Juszczyk a sam Test Gallupa możesz zrobić korzystając z jego ściągi tutaj. Gorąco rekomenduję tę fascynującą podróż w głąb siebie!

Poznaj swoje motywacyjne D. N. A. i

znajdź dopasowaną do siebie pracę!

Zgadzam się z polityką prywatności