fbpx

W mojej książce „W miłosnym uścisku z pracą. Jak ruszyć z miejsca i odzyskać radość z pracy” jest rozdział na temat kompetencji przyszłości. Już na samym jego początku wyznaję, że napisałam go nie bez wahania. Bo odpowiedź na pytanie o kompetencje przyszłości brzmi: Idź do wróżki. Serio. Ale wiem, że nie tego oczekuje się od dyrektora personalnego, dlatego podejmuję bardziej ambitną próbę analizy rynku pracy:-).

Problem jaki tu widzę polega na tym, że dyskusja o kompetencjach przyszłości zawiera ocenę świata takiego, jaki znamy teraz. A tak naprawdę nikt nie wie, jak będzie on wyglądać za dziesięć lat. Bo czy ktoś kilkanaście miesięcy temu wymyśliłby koronawirusa i tego, jaki wpływ będzie on miał na rynek pracy?

W czasie gdy pisałam rozdział o kompetencjach przyszłości rynek pracy zmieniał się na naszych oczach. Powołuję się w nim na najnowsze raporty, a tymczasem i tak nie uniknę ryzyka, że ktoś za dwa lata może śmiać się z tego, co dzisiaj napisałam.

Kilka dni temu pojawił się raport World Economic Forum „The Future of Jobs Report 2020”. Jest on oficjalną, usankcjonowaną przez czcigodną instytucję próbą wróżenia z fusów – na podstawie analizy aktualnych zmian na rynku pracy – jak będzie wyglądać świat pracy za pięć lat. Uwzględnia on lockdown wywołany pandemią COVID-19 i związaną z nim globalną recesję w 2020 r, które stworzyły niepewne perspektywy dla rynku pracy i przyspieszyły nadejście nowych trendów.

Raport wspomina o następujących uwarunkowaniach:
Tempo wdrażania technologii przyspieszy w niektórych obszarach. Rozwiązania chmurowe, big data i e-commerce pozostają priorytetem, ale w związku z pandemią pojawiło się większe zainteresowanie szyfrowaniem, robotami i sztuczną inteligencją.

– Zapoczątkowana już automatyzacja idąca w parze z recesją COVID-19, stworzyła kumulację niepewności na rynku pracy spowodowaną zmianą sposobu wykonywania zadań i zestawu potrzebnych umiejętności. Raport mówi o tym, że do 2025 roku czas spędzany na bieżących zadaniach w pracy ludzi i maszyn będzie taki sam, ale ja mam tu znak zapytania. Wierzę w automatyzację i integrację pracy maszyn i ludzi, ale nie w proporcji pół na pół – nie jest to możliwe na wielu stanowiskach. Natomiast w ciągu najbliższych pięciu lat, w związku z rozwojem technologii, możemy spodziewać się zmian w lokalizacji firm i wielkości zatrudnianego personelu.

– Chociaż liczba zamykanych miejsc pracy będzie rekompensowana nowymi stanowiskami, tempo likwidowanych miejsc pracy jest teraz szybsze niż przyrost. Szacuje się, że do 2025 r. 85 milionów miejsc pracy może zostać zastąpionych przez maszyny, chociaż pojawi się też 97 milionów nowych, bardziej dostosowanych do podziału pracy między ludzi i sztuczną inteligencję.

– W związku ze zmianą popytu na umiejętności pojawią się duże rozbieżności na rynku pracy. Pracodawcy będą kłaść duży nacisk na krytyczne myślenie i analizę sytuacji, rozwiązywanie problemów oraz umiejętności zarządzania sobą, takie jak uczenie się, odporność psychiczną, tolerancję na stres i elastyczność. Szacunki mówią o 40% pracowników, którzy będą wymagać przekwalifikowania, a liderzy biznesu wierzą, że będzie to odbywać się w ramach szkoleń na stanowisku pracy.

– Nowy świat pracy dla pracowników umysłowych już się objawił wraz z pojawieniem pandemii i pracy zdalnej. To, co wielu pracodawcom nawet się nie śniło, okazało się możliwe – 84% pracodawców jest gotowych szybko zdigitalizować procesy pracy, a potencjał przeniesienia pracowników na pracę zdalną szacowany jest na 44%. To akurat uważam za mocno zaniżony trend i spodziewałabym się dwukrotnie wyższej liczby. Miejscem wykonywania pracy przeważającej większość pracowników umysłowych jest ich laptop i nie ma znaczenia, czy stoi on w biurze czy w domu. Wyzwaniem w pracy zdalnej jest nie tyle technologia, co dobrostan pracowników zdalnych – stworzenie poczucia wspólnoty, więzi i przynależności. Bo jak wiemy, nie wszyscy nadają się do pracy w izolacji od innych.

Technologia i pandemia pogłębią nierówności na rynku pracy – podział na lepsze i gorsze zajęcia. Miejsca pracy zajmowane przez pracowników o niższych płacach, kobiety i niedoświadczonych, młodych pracowników będą bardziej podatne na likwidację. Porównując wpływ globalnego kryzysu finansowego z 2008 r. i aktualnego na osoby o niższym poziomie wykształcenia uważa się, że obecny jest bardziej znaczący i istnieje większe prawdopodobieństwo, że pogłębi istniejące nierówności płacowe.

Udział szkoleń online w kształceniu rośnie. Czterokrotnie wzrosła liczba osób poszukujących możliwości uczenia się online z własnej inicjatywy, co jest dobrym znakiem. Pięciokrotnie zwiększył się też udział pracowników w szkoleniach online oferowanych przez pracodawców, niewątpliwie kosztem odwoływanych szkoleń stacjonarnych. Pracownicy pozostający w zatrudnieniu skupiają się na rozwoju kompetencji miękkich, a osoby poszukujące pracy najczęściej uczestniczą w szkoleniach z zakresu IT.

Prognozy World Economic Forum dla Polski uwzględniają wzrost zapotrzebowania na specjalistów z zakresu sztucznej inteligencji i uczenia maszyn, big data, internetu rzeczy, inżynierii materiałowej, strategii w social mediach, baz danych i sieci, automatyzacji i robotyzacji, a także programowania. Ryzyko utraty miejsc pracy dotyczy pracowników wykonujących proste prace takie jak wprowadzanie danych, pomocnicze prace produkcyjne czy biurowe, ale także specjalistów takich jak analitycy finansowi, księgowi i audytorzy, architekci, managerowie odpowiedzialni za dostarczanie serwisu i … kierowcy.

Wśród kompetencji, które nabierają na znaczeniu wymieniane są zarówno kompetencje twarde, takie jak rozwiązywanie kompleksowych problemów, zdolności analityczne, krytyczne myślenie, programowanie, wnioskowanie, zarządzanie personelem, czy zarządzanie finansami oraz miękkie, m.in. kreatywność, podejmowanie inicjatywy, uczenie się, odporność psychiczna, zarządzanie stresem, elastyczność, inteligencja emocjonalna, wywieranie wpływu, mentoring oraz nauczanie.

Biorąc to wszystko pod uwagę, koncepcję liniowego wspinania się po szczeblach kariery i pracy przez całe życie w jednym zawodzie możemy odłożyć do lamusa. Chcąc przetrwać na rynku, musimy myśleć o edukacji jako o stałym elemencie życia (life-long learning) ściśle powiązanym z wymogami rynku pracy. Pisałam o tym 12 lat temu w swojej pierwszej książce, ale ile tak naprawdę znasz osób, które nie rozstały się z edukacją zaraz po studiach?

Materiały dostępne w Internecie oraz platformy edukacyjne online zwiększają możliwości samokształcenia niewielkim kosztem finansowym, a przy tym pozwalają na szybki i dostosowany do indywidualnych potrzeb sposób nabycia wiedzy i umiejętności poszukiwanych przez pracodawców. Oferta kursów online jest tak szeroka, że możesz nauczyć się niemal wszystkiego zdalnie. W USA od 2006 roku intensywnie rozwijają się platformy MOOC (Massive Open Online Course) oferujące we współpracy z uniwersytetami, a ostatnio też z biznesem, krótkie szkolenia e-learningowe z konkretnych umiejętności i kompetencji poszukiwanych na rynku pracy. W wielu wypadkach kurs można zrobić za darmo, płaci się dopiero za certyfikat.

Zdobywanie umiejętności nigdy nie było łatwiejsze. Dziś nie potrzeba wielu lat nauki na studiach ani dużych pieniędzy, żeby zdobyć cenną wiedzę i kompetencje. A nowe kompetencje często okazują się niezbędne, gdy myślisz o awansie czy zmianie branży

 

Poznaj swoje motywacyjne D. N. A. i

znajdź dopasowaną do siebie pracę!

Zgadzam się z polityką prywatności