Wiem, jak trudno jest znaleźć odpowiednią pracę. Pracę wyzwanie, pracę przygodę, pracę spełnienie. Jest jeszcze trudniej, gdy robisz to sama, na wyczucie, wątpiąc w kolejny pomysł i marnując cenny czas.

Byłam w podobnej sytuacji wiele lat temu i gdyby istniała wtedy taka usługa jak coaching kariery, z pewnością bym z niej skorzystała. Pozwoliłoby mi to zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy, które wydałam na liczne szkolenia i podyplomówki.

Ty możesz skorzystać z pomocy, której potrzebujesz, aby rozkwitnąć zawodowo. W tym wywiadzie odpowiadam na najczęściej zadawane mi pytania przez osoby rozważające pracę ze mną.

Od jak dawna zajmujesz się tym co robisz?

Mogę napisać „od wielu lat”, ale czy to Ci coś o mnie powie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie podzielę̨ się̨ z Tobą osobistą historią, która doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj – wspierania kobiet poszukujących własnej drogi w obraniu właściwego kierunku, budowaniu marki na rynku pracy i zmianie pracy na taką, która wykorzystuje ich mocne strony i daje satysfakcję.

Wszystko zaczęło się w 2005 roku. Pracowałam wtedy w dziale personalnym firmy świadczącej usługi komunalne. Większość pracowników, także tych biurowych, wstydziła się swojego miejsca pracy. Cóż, praca „w śmieciach” nie jest tym, czym chciałabyś się pochwalić wśród znajomych.

Wiedziałam, że aby poprawić swoją sytuację zawodową i finansową, muszę zmienić pracę. Wstyd się przyznać, ale miałam wtedy ogromne problemy ze znalezieniem nowego zatrudnienia. Folder, w którym zapisywałam ogłoszenia na które odpowiadałam, pękał w szwach. Wysyłałam setki aplikacji. Byłam na kilkudziesięciu rozmowach rekrutacyjnych, po których nikt nie proponował mi pracy. Możesz sobie wyobrazić, co myślałam na swój temat i jak wyglądało moje poczucie własnej wartości. Mówiąc wprost, czułam się zupełnie do niczego. Nie wiedziałam jednak co mam inaczej robić, aby zmienić swoją sytuację.

Pracowałam w HR, myślałam jak HRowiec i działałam jak HRowiec. Teoretycznie powinnam wiedzieć, jak radzić sobie na rynku pracy, ale przeszkadzał mi w tym mój mindset. A od mindsetu, czyli tego co mamy w głowie, wiele zależy (jeśli nie wszystko).

Jak to często w życiu bywa pomógł mi tzw. przypadek – poznałam Sławka, mojego męża.

Sławek miał bogate doświadczenie zawodowe, nie tylko jako przedsiębiorca, ale i dyrektor w korporacji z branży FMCG. Zatrudnił w życiu setki ludzi i to on uświadomił mi błędy, jakie popełniałam. W tamtym czasie miał o wiele bogatsze niż ja doświadczenie w rekrutacji i dokładnie wiedział, czego poszukują szefowie rekrutując kandydatów do pracy.  Prezentował pragmatyczne podejście do pracy, bez tych wszystkich psychologicznych dyrdymałów.

To od niego usłyszałam zdanie, że jestem produktem na rynku pracy. Miałam ogromny problem, żeby zaakceptować tą myśl. Przeszkadzał mi w tym mój światopogląd, bo ja wierzyłam w coś innego.

Wierzyłam, że pracodawcy naprawdę zależy na poznaniu mnie jako człowieka, bo będzie chciał mieć w zespole kogoś o bogatym wnętrzu, ciekawej osobowości, chętnego do rozwoju i zaangażowanego. Na rozmowach rekrutacyjnych zawsze mówiłam prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, nawet jeśli nikt o nią nie pytał. Nie próbowałam nawet „dobrze się sprzedać”, bo ufałam, że dobra praca sama się obroni. Zapewne znasz podobne osoby ze swojego otoczenia, może nawet rozpoznajesz w tym obrazie siebie?

Minęło jednak sporo czasu zanim dotarło do mnie, że jeśli chcę coś zmienić w swoim życiu, to muszę coś zmienić w sobie. Jak powiedział Einstein “Szaleństwem jest zachowywać się w ten sam sposób i oczekiwać innego rezultatu”.

Podjęłam kilka trudnych decyzji.

Po pierwsze – przyznałam, że nie poradzę sobie z tym sama. Skoro to co, robiłam do tej pory nie było skuteczne, to oznacza, że brakuje mi istotnego kawałka tej układanki – być może wiedzy, umiejętności albo doświadczenia. Nie wiedząc co robię nie tak, błądziłam po omacku.

Po drugie – kariera Sławka rozwijała się znacznie lepiej niż moja, musiałam więc uznać, że zna się na tym lepiej ode mnie, pomimo tego, że nie jest z HR-u i nie skończył tylu podyplomówek co ja. Najwidoczniej nie był to konieczny składnik przepisu na sukces w rekrutacji. Został moim mentorem, a mężem dwa lata później;-).

Po trzecie – zdecydowałam się na wyjazd do innego miasta, aby podjąć pracę w międzynarodowej korporacji (bo odkąd zaczęłam słuchać swojego mentora, od razu dostałam ofertę pracy).

Był to nie tylko odważny krok zawodowy, ale i wystawienie naszego związku na próbę. Niektórzy z moich znajomych i członków rodziny nie akceptowali mojej decyzji o wyjeździe. Uważali, że dla kariery postawiłam na szali życie osobiste. Było mi naprawdę przykro. Jednak gdyby nie moja chęć wyrwania się z zawodowego marazmu, gdzie byłabym dzisiaj?

Wysłałabym zapewne jeszcze kilka CV i poddała po kolejnej próbie uznając, że zapewne na nic lepszego mnie nie stać. A tak, w nowym miejscu pracy zarabiałam prawie trzy razy tyle, co w poprzedniej firmie.

Po niecałym roku zostałam zrekrutowana przez headuntera z powrotem do pracy na Śląsku i byłam znowu w domu. Moja pozycja zawodowa była już wtedy diametralnie inna. Prawie 15 lat później zarabiam kilkanaście razy więcej niż na początku tej historii (OK, nie liczę inflacji:-)

Jestem dyrektorem personalnym w międzynarodowej firmie, mam szczęśliwą rodzinę. W trakcie własnego procesu coachingowego odkryłam u siebie na nowo pasję do pisania.

Napisałam książkę „Rozmowa kwalifikacyjna. O czym nie wiedzą kandydaci do pracy czyli sekrety rekrutujących”, która sprzedała się w 12 tys. egzemplarzy. Zostałam finalistką konkursu TOP MANAGER HR i „Rzeczpospolita” nazwała mnie „największym talentem w polskim HR”. Występuję jako prelegent na konferencjach, a prestiżowe czasopisma i portale proszą mnie o komentarz do gorących tematów w branży.

Od 12 lat prowadzę coaching i mentoring kariery, pomagając setkom osób rozwinąć swoją karierę.

Opowiadam Ci o tym, aby pokazać jak duży masz wpływ na to, jak wygląda Twoje życie. Te wszystkie ograniczenia związane z wykształceniem, doświadczeniem, wiekiem, umiejętnościami, miejscem zamieszkania, poczuciem własnej wartości… To wszystko tkwi w Twojej głowie. To są bariery, które możesz pokonać, jeśli przestaniesz wierzyć, że w sposób jednoznaczny określają Twoją przyszłość!

Kim są Twoi klienci?

Pracuję z kobietami takimi jak Ty, które są naprawdę dobre w tym co robią. Chcą znaleźć pracę dającą spełnienie.

Czasem brakuje im wizji rozwoju i potrzebują pomocy kogoś, kto jest „po drugiej stronie stołu” i może dać im rzetelny feedback na temat ich kompetencji i pozycji na rynku pracy.

Przez 12 lat pracy coachingowej moimi klientami byli profesjonaliści z branży finansowej i z sektora produkcyjnego, specjaliści HR, managerowie, project managerowie, team leaderzy, inżynierowie a nawet jeden pracownik naukowy. I tylko jeden mężczyzna, co warto odnotować;-)

A co jeśli nie masz doświadczenia w mojej branży?

Pomogłam setkom kobiet ( i jednemu mężczyźnie!) zbudować kariery w różnych branżach.

Najprawdopodobniej pracowałam także z osobami z Twojej profesji. Nawet jeśli prowadzę coaching kogoś spoza znanego mi sektora, to klienci bardzo doceniają nową perspektywę jaką wnoszę do tego, co oni uważają za “standard w branży”.

Co odróżnia Cię od innych coachów kariery?

To, co odróżnia mnie od pozostałych coachów czy doradców kariery to unikalne doświadczenie.

Większość coachów kariery nie pracowała nigdy na managerskim stanowisku. Jako dyrektor personalny jestem „po drugiej stronie stołu” i dzięki temu moi klienci mają “z pierwszej ręki” dostęp do kluczowej wiedzy, decydującej o ich sukcesie podczas rekrutacji.

Wiele razy decydowałam o być-albo-nie-być kogoś w firmie i znam tajemnice “Pani z HRu”.

Z jakim typem osobowości najlepiej Ci się pracuje i czego ode mnie oczekujesz?

Klienci osiągający najlepsze rezultaty w pracy ze mną są najbardziej zdeterminowani do wprowadzenia zmian.

Pojawiają się u mnie na sesji w konkretnym celu i odrabiają „zadania domowe”. Chcą strategii, która działa i wiedzą, że 100% zaangażowania oznacza 100% sukcesu, a 50% zaangażowania to 50% sukcesu.

Dlatego pracuję tylko z tymi kobietami, które na pytanie „jak bardzo jesteś zmotywowana do realnej zmiany w swoim życiu zawodowym?” w skali od 1 do 10 odpowiadają 9 lub 10 i potrafią wyjaśnić dlaczego. Moje doświadczenie podpowiada, że tylko najbardziej zmotywowane osoby są gotowe zainwestować wysiłek, pieniądze i czas w pracę nad swoim rozwojem.

Dużo w tym procesie jest Twojej pracy własnej, więc na pewno pojawi się pokusa odwlekania albo robienia rzeczy po swojemu, aby ominąć trudne tematy. To, czego oczekuję od Ciebie to powiedzenia wymówkom „stop” i wspierania nowego sposobu myślenia o sobie, rynku pracy i karierze.

Dla kogo podjęcie pracy z Tobą nie jest dobrym pomysłem?

Musisz wiedzieć, że selektywnie dobieram klientów, z którymi pracuję. Ci, którzy szukają magicznej pigułki, nie odniosą sukcesu w moim programie. Zapisanie się na coaching czy mentoring nie powoduje natychmiastowej transformacji sytuacji zawodowej (włożenie w to pracy i owszem, tak). Namawianie takiej osoby na skorzystanie z moich usług nie byłoby fair w stosunku do niej, a ja chcę mieć tylko zadowolonych ze współpracy klientów. Mam naprawdę mało czasu dla siebie i spędzanie go na pracę z osobą, o której z góry wiem, że nie będzie zadowolona, mija się z celem.

Nie podejmuję się współpracy także z nawykowymi narzekaczami, chronicznymi sceptykami, którzy mają tysiąc wymówek, by nie robić zadań albo podważają każdy aspekt programu. Jeśli jesteś jedną z takich osób, ja delikatnie i z szacunkiem poproszę Cię, abyś nie zgłaszała się do mnie i mam nadzieję, że zrozumiesz dlaczego. Prawdopodobnie nie będzie nam się dobrze współpracowało, a ja nie chciałabym, abyś traciła czas i pieniądze. To uczciwe postawienie sprawy, prawda?

Na pewno też nie rekomenduję współpracy ze mną osobom w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Bazując na moim doświadczeniu mogę powiedzieć, że osoby borykające się z kryzysem finansowym nie ufają wskazówkom, jakie im daję i nie wykonują̨ zaleconych im działań (być może dlatego, że spędzają̨ dużo czasu martwiąc się tym skąd wziąć pieniądze na życie albo spłatę kredytu hipotecznego).

Jeśli aktualnie jesteś w takiej sytuacji, możesz zrobić dla siebie 3 rzeczy:

1. Podejmij pierwszą lepszą pracę, która zapewni Ci stałe źródło dochodu i wtedy umów się ze mną na sesję. W wyniku naszej współpracy zdobędziesz kompetencje i pewność siebie, dzięki której zmienisz potem pracę na taką, jaką chcesz.

2. Zapisz się̨ na Listy Personalne i czytaj artykuły na stronie. Korzystając z bezpłatnych materiałów i wiedzy jaką publikuję, możesz już teraz zacząć pracować w kierunku realizacji celów, do momentu gdy będziesz gotowa do pracy ze mną̨ 1: 1.

3. Kup jedną z moich książek. To solidna porcja wiedzy na temat poruszania się po rynku pracy i sukcesu w procesie rekrutacyjnym, którą możesz wcielić w życie od razu.
Te trzy rzeczy to naprawdę dobry grunt do dalszej pracy ze mną. Gdy będziesz gotowa, napisz do mnie i porozmawiamy o tym, jakie są Twoje aktualne potrzeby i która forma współpracy jest dla Ciebie najlepsza.

Nie ma z tym pośpiechu, będę tutaj, gdy będziesz mnie potrzebować.

Jaka jest różnica między sesją mentoringu i coachingu?

Jeśli masz listę konkretnych pytań i szukasz na nie konkretnych odpowiedzi albo chcesz abym otworzyła Ci oczy na sytuację, powiedziała jak widzę ten problem, podzieliła swoim doświadczeniem i powiedziała, co zrobiłabym na Twoim miejscu, to rekomenduję Ci 60-minutową sesję mentoringu.

Zdarza się, że sesje mentoringu przeradzają się w sesje coachingu. Dzieje się tak w sytuacji, gdy bardziej potrzebujesz pytań niż odpowiedzi, bo nie wiesz jeszcze na czym Ci zależy, albo „nie wiesz, czego nie wiesz” i o co mnie zapytać. Wtedy ja wychodzę z roli dającego wskazówki mentora i zaczynam zadawać pytania. Pytania te pomagają Ci obejrzeć problem, zrozumieć go, nazwać swoją aktualną sytuację i odpowiedzieć na pytanie czego naprawdę chcesz.

Odpowiedzi na te pytania są w Tobie, a rozmowa ze mną pozwala Ci je wydobyć. W wyniku rozmowy tworzysz listę pomysłów i ubierasz je w konkretny plan działania. Na różnych etapach życia zawodowego możesz potrzebować różnych form wsparcia w karierze, w przypadku wątpliwości zawsze możesz do mnie napisać.

Praca z Tobą to dla mnie spora inwestycja, a co jeśli nie będę zadowolona?

Dotychczas nie zdarzyło się, aby mój klient był niezadowolony z sesji. Jeśli taka sytuacja zaistnieje, będę dążyła do tego by ją wyjaśnić. Wystarczy, że do mnie napiszesz.

Jak szybko mogę spodziewać się rezultatów?

Przez cały czas celem naszej wspólnej pracy jest zdobycie przez Ciebie najlepszej dostępnej na rynku oferty pracy. Jest jednak granica, gdzie kończy się moja odpowiedzialność. Nie jestem czarodziejką. Nie mogę zagwarantować, że rynek ma Ci aktualnie coś ciekawego do zaproponowania.

Najlepszy z możliwych scenariuszy jest taki, że na końcu programu przebierasz w ofertach i piszesz do mnie dziękczynne maile (hurra!).

Najgorszy – że nikt aktualnie nie chce Cię zatrudnić, a przynajmniej nie na warunkach, jakich oczekujesz. Moi klienci nie mieli do tej pory takich doświadczeń, ale hipotetycznie istnieje takie ryzyko.

Wszystko zależy od tego, z jakiego punktu startujesz i jak szybko wdrażasz działania, które rekomenduję. W praktyce wszyscy moi klienci zmieniają (albo dostają) pracę w ciągu pierwszych kilku miesięcy, a niektórzy nawet kilku tygodni.

Jak mogę zagwarantować sobie zmianę pracy?

Wdrażaj wszystkie ustalone podczas sesji działania. Musisz też wiedzieć, że nie każda sytuacja zawodowa da się zmienić dzięki tzw. „quick wins”. Coaching czy mentoring to nie magia, która wydarza się z poniedziałku na wtorek, ale proces, który trwa nawet do roku. Czas jest potrzebny, aby zasiać wszystkie ziarna, dać im czas by wzrosły i wydały owoce, które potem możesz zbierać.

Wszyscy moi klienci, którzy pilnie zastosowali się do moich wskazówek, z powodzeniem zmienili pracę w znacznie krótszym czasie niż zrobiliby to na własną rękę̨. I – co nie jest bez znaczenia – szybciej zaczęli więcej zarabiać.

Czy zwrócą mi się zainwestowane pieniądze?

Tak, zdecydowanie tak! Chcę, żebyś przestała teraz czytać ten wywiad i zadała sobie pytanie: „Jakiego wzrostu wynagrodzenia spodziewam się w nowej pracy?” Są duże szanse, że inwestycja w mentoring czy coaching u mnie zwróci Ci się już w pierwszym miesiącu (a na pewno w kolejnym).

Najprawdopodobniej w ciągu najbliższych 3 lat zarobisz minimum 10 razy tyle, ile wyniosła Twoja inwestycja w mój najdroższy program, a to, czego się nauczyłaś i dowiedziałaś będziesz mogła wykorzystać przez kolejne lata. Jest nad czym myśleć, prawda?:-).

Za największą wartość z pracy ze mną uważam to, co ja nazywam moment AHA!, które będą Twoją karierę rozwijać szybciej niż gdybyś była pozostawiona sama sobie. Spodziewaj się̨ wielu z nich, podobnie jak tajnych sekretów „pani z HR”, o których nie słyszałaś do tej pory.

Angeliko, na podstawie wszystkiego co czytałam i słyszałam o Tobie, jestem zdecydowana zacząć się od Ciebie uczyć. Jakie opcje mam do wyboru?

Gratuluję podjęcia decyzji! Cieszę się na wspólną pracę, która pozwoli Ci szybciej osiągnąć Twoje zawodowe cele. Wejdź na stronę OFERTA i przeczytaj opisy programów, w ramach których możesz ze mną pracować.

Jeśli nadal potrzebujesz pomocy, nie martw się, nie zostaniesz z tym sama!  Podczas bezpłatnej konsultacji pomogę Ci wybrać najlepsze rozwiązanie.

OK, jestem gotowa zrobić coś dla siebie. Co mam zrobić?

Bardzo się cieszę!

Czy wiesz, że jedną z najważniejszych cech ludzi sukcesu jest to, że decydują się na działanie? Podejmują ryzyko i działają, idąc dzięki temu do przodu szybciej niż pozostali.  Jest dobrze znany fakt, że tacy ludzie podejmują̨ decyzje w oparciu o instynkt, intuicję, „gut feeling”. Jeśli zatem czujesz teraz, że to będzie dla Ciebie dobre, to idź za tym!

Wystarczy, że napiszesz do mnie przez formularz kontaktowy i ustalimy szczegóły. Nie mogę̨ się̨ doczekać, aby zobaczyć Cię szczęśliwą w pracy i mieć zaszczyt się do tego przyczynić. Zaczynajmy!

Nigdy więcej błędnych wyborów, nigdy więcej zgadywania! Wystarczy, że postępujesz zgodnie z procesem. Poznaj możliwości pracy ze mną i … odetchnij z ulgą.

Zamów strategiczną sesję kariery

Wahasz się, co wybrać?
Nie wiesz, czy będzie między nami chemia i czy będę mogła Ci pomóc?

Jedna rozmowa potrafi odmienić całe życie.
To może być właśnie ta.

1 + 11 =